Za dewizy bardzo drogo Można dzisiaj kupić Świątki z drewna lipowego Jędrzeja Wowry z Gorzenia
Co nie umioł Ani pisać Ani cytać A kozikiem fajnie strugoł
Umioł godać z lipcem suchym
Jeno spoźroł
A juz djebeł wyskocył
Taki bystry
Jak żywe śrybło
Umioł godać z lipcem suchym
Jeno spoźroł
A juz beł świenty
Taki smutny
Jak Pon Jezus
Co go Żydzi ukrzyżowały
Umioł godać z lipcem suchym Panajezuski strugoł rychtyk I świente Magdaleny Te wierutne grzesznice
A ze litoś do nie cuł
To je strugoł z wielkom gracyjom —
I nie wiedziołby chudzina
Co som wort te jego strugańce
Z lipca suchego
Gdyby nie bogatyj pon
Z Murowanyj Poremby
Co mu je wsyćkie kupowoł
I na syrcu pociesoł
Że som fajne te świentce
Menu
- Literatura
- Symbolizm
- Impresjonizm
- Ballada O Świątkach
- Ballada O Madonnie
- Choć Nam Stryczek Nałożony
- Wyprawa w Góry
- Aconcagua
- Zdobywanie Szczytów
- Wycinanie Laserowe
- Cięcie Laserem
- Numizmatyka
- Tanie Noclegi
- Diablo III
- Usługi szkutnicze
- Czarter Jachtu
- Katalog Monet
- Interesujące Hobby
- Wyszukiwarka MP3
- Gry MMO
- ochraniacz głowy
- ares